CH Crown Princess Margareta
of Smartness "Princess"

Urodzona: 25.03.2006 r.
Dysplazja: A
Osiągnięcia: Najlepsze Baby w rasie, III BIS BABY XVIII Klubowej Wystawy Ras Pasterskich niepolskich, Młodzieżowy Champion Polski, Champion Polski, 8 res CACIB, 4 CACIB, BOB, VDH, Club-VDH, CAC (Cz), CAC (H)

BLOOG - Moja Crown Princess Margareta


Świadomy wybór hodowcy, podobno tak się to nazywa. Oczywiście, w jakimś stopniu wybrana, ale to ona wiedziała od początku, że chce zostać. Robiła wszystko, aby zaskarbić sobie moje serce, zjednywała sobie cioteczkę Boogie, przyklejała się do mamy... Potrafiła nawet poskromić swój temperament, gdy nadeszła pora decyzji i należało zrobić sesję zdjęciową, ot tak... dla pewności...

No i została, i cieszy się moje serce, bo tak cudownie jest mieć w domu tę małą, niesforną, ale i uroczą istotkę! Nigdy nie żałowałam swojej decyzji, zawsze podziwiałam jej pięknie zbalansowane ciało, posuwisty ruch, i ten błysk w oku... Niezwykle błyskotliwa, mądra, a nawet przebiegła :-). Potrafi się przytulić jak pluszowa zabawka i potrafi brykać jak mały baranek :-). Dlaczego właśnie ona? chyba właśnie przez ten błysk w oku, tę niesforną minkę i duszę.
Karierę wystawowa rozpoczeła jako szczenię, i juz na pierwszej w jej życiu wystawie sędzia napisał poza ładnym opisem: „...z dużym obyciem wystawowym”. Hmmm... chyba odziedziczyła po mamie, tacie i dziadkach :-). Kolejne wystawy prowadzą ją dalej, coraz wyżej, na swoim koncie jako 10 miesieczna dziewczynka miała już za sobą Zwycięstwo rasy! Dziś jest Młodzieżowym Championem Polski, Championem Polski, rozpoczęła championaty Węgier i Czech. Jest na najlepszej drodze do ukończenia Interchampionatu.
Wraz z dojrzewaniem, stawała się coraz grzeczniejsza, i choć spodziawałam się młodzieńczej brykającej natury... Ona jest przylepką, miłą dziewczynką, która zaskarbia sobie dzień za dniem coraz więcej czułości, ale na spacerku to jeszcze dzieciak! Brykanko i swawola – to coś co z niej wtedy wypływa :-) Bieg przed siebie, poprzez pola, byle szybciej, dalej, podskoczyć co jakiś czas, zatrzymać, i wrócić. Ona to kocha... lubi być pierwsza! Bardzo podobna do Grega (tatusia), niemal jakby jego żeńskie wydanie... Tak, Greg mi w niej pozostanie... Ale to z mamą Bounty trzymają się bardzo razem, razem broją, razem śpią przy mnie, razem jedzą i razem upominaja się o codzienną porcję pieszczot i buziaków :-). Jest chyba najbardzie moją, nigdy nie zaznała rozstania z domem rodzinnym, nigdy też nie rozstawała się ze mną na dłużej... to właśnie ona najbardziej okazuje tęsknotę za mną, i jest najbardziej poddaną mi duszyczką.




Free web hostingWeb hosting